Terroryzm jako akt przemocy o charakterze polityczno – społecznym, ma istotny wpływ na bezpieczeństwo zarówno jednostek jak i narodów, a mylnie kojarzony jedynie z islamskimi fundamentalistami, nie jest zjawiskiem powstałym w ubiegłym wieku. Historia terroryzmu rozciąga się od Hassana Ben Sabaha po Osamę bin Ladena, a wśród terrorystów znajdziemy zarówno anarchistów i wszelkiej maści lewaków, skrajną prawicę włącznie z nazistami, ludzi walczących o ustanowienie własnego państwa czy protestującym przeciwko konkretnym zjawiskom.(1) Istotne jest w tym momencie również zdefiniowanie samego pojęcia. Otóż konwencja Ligi Narodów przyjęta w 1937 roku definiuje terroryzm jako: Wszystkie działanie przestępcze skierowane przeciwko państwom, których celem jest wytworzenie stanu terroru w umysłach ludzi, grup osób lub społeczeństwa . Współcześnie o terroryzmie można powiedzieć, że jest zjawiskiem niesłychanie złożonym i dynamicznym. Nie sposób ująć go w sztywne ramy trendów i tendencji. Nie zastyga w czasie, lecz podlega nieustannym, różnorodnym i chaotycznym często transformacjom.(2) Te dwa podobne, lecz poznawczo odmienne podejścia do zagadnienia ukazują jak zjawisko ewoluowało na przestrzeni niespełna stu lat. Terroryzm łączy kilka rodzajów dokonywanych zamachów. Wyróżnić możemy punktowe akty terroru politycznego, (jak zamach w Sarajewie w 1914 roku którego celem był ks. Franciszek Ferdynand, zabity przez Gawriłłę Principia, czy zamach na prezydenta II RP Gabriela Narutowicza dokonany w warszawskiej Zachęcie w 1922 przez Eligiusza Niewiadomskiego), zamachy dokonywane przez organizacje terrorystyczne o charakterze narodowym, w celu osiągnięcia celów politycznych (zamachy przeprowadzane na terenie Hiszpanii przez ETA w latach 1970-2010, zamachy przeprowadzane przez IRA i jej odłamy na terenie Republiki Irlandii i Irlandii Północnej), międzykulturowe skomplikowane zamachy terrorystyczne z użyciem środków transportu masowego (zamach przeprowadzony na samolot linii Pan-Am nad Lockerbie w 1988 roku, zamach na Word Trade Center z 11 września 2001 roku czy też zamach bombowy przeprowadzony w pociągach w węźle komunikacyjnym Madrytu w 2004 roku), do najnowocześniejszego rodzaju terroryzmu zaliczyć możemy działania terrorystyczne w przestrzeni cybernetycznej, tzw. cyberterroryzm (blokowanie stron rządowych Meksyku przez antyglobalistów z Chiapas - organizację EZLN (3), demonstracje i zakrawające momentami na e-terroryzm ataki grupy „Anonymous” w styczniu 2012 roku w odpowiedzi na groźbę wejścia w życie umowy ACTA).
Na przestrzeni ostatnich dwóch dekad mamy do czynienia z nasilającymi się działaniami ze strony organizacji i ugrupowań terrorystycznych. Większość obecnie prowadzonych konfliktów, państwa nie prowadzą już między sobą, lecz działania wojenne i wysiłek państw skierowany jest przeciwko podmiotom siejącym terror i zniszczenie. Swoiste przesunięcie osi powoduje że charakter prowadzonych wojen staje się asymetryczny aniżeli liniowy. Najlepszym, a zarazem najtragiczniejszym tego przykładem, jest trwajaca operacja w Islamskiej Republice Afganistanu, prowadzona przez USA oraz jej sojuszników. Oczywistym katalizatorem do prowadzonych przez amerykanów działań był zamach przeprowadzony przez Al-Kaidę 11 września 2001 roku na wieże WTC. Stojący za zamachem formalny Osama bin Laden zaatakował kapitalistyczną potęgę współczesnego świata, w imię prowadzonej świętej wojny, islamskiego dżihadu. Efekt był przewidywalny. Dziewięć dni po ataku prezydent USA George W. Bush wystąpił z ultimatum żądając od władz Afganistanu, na którego terenie ukrywał się bin Laden, wydania go, a także m.in. zlikwidowania obozów treningowych i udostępnienia ich dokumentacji dla przedstawicieli ONZ. Odrzucone ultimatum było początkiem przeprowadzonej na wielką skalę światowej wojny z terroryzmem, która rozpoczęła się w październiku 2001 roku i trwa do dziś. Do przeprowadzenia operacji niezbędna była akceptacja społeczności międzynarodowej. Pierwsza rezolucja ONZ nr 1386 , wydana na podstawie porozumienia z Bonn 5 grudnia 2001 roku, w sprawie odbudowy administracji rządowej w Afganistanie, została wydana 20 grudnia 2001 roku. Przyznawała ona mandat wojskom koalicji antyterrorystycznej na działania zbrojne w Afganistanie . Kolejne rezolucje wydawane w tej sprawie przedłużały obecność wojsk w tym państwie, rozszerzając mandat o działania poza stolicą – Kabulem, nakazując ścisłą współpracę wojsk z tworzącym się rządem Afgańskim.
ONZ jako wiodąca organizacja międzynarodowa, której zadaniem i celem nadrzędnym jest dbanie o ład i pokój na świecie, już od początku swojego istnienia kładła nacisk na walkę z terroryzmem i przestępczością zorganizowaną. Na prawno-międzynarodowy dorobek ONZ w zakresie wielostronnych umów międzynarodowych składa się 13 Konwencji antyterrorystycznych. Konwencje te przyjmowane konsekwentnie do roku 1963, stanowią najważniejsze źródło prawa międzynarodowego w zakresie zwalczania terroryzmu.
Konwencje przyjmowane przez Organizację Narodów zjednoczonych dzieli się na pod względem obszarów ich oddziaływania. I tak:
1. Konwencje dotyczące przestępstw odnoszących się do lotnictwa cywilnego
• Konwencja w sprawie przestępstw i niektórych innych czynów popełnionych na pokładzie statków powietrznych podpisana w Tokio 14 września 1963 r.
• Konwencja o zwalczaniu bezprawnego zawładnięcia statkami powietrznymi podpisana w Hadze 16 grudnia 1970 r.
• Konwencja o zwalczaniu bezprawnych czynów skierowanych przeciwko bezpieczeństwu lotnictwa cywilnego sporządzona w Montrealu 23 września 1971 r.
• Protokół o zwalczaniu bezprawnych czynów przemocy w portach lotniczych obsługujących międzynarodowe lotnictwo cywilne, sporządzony Montrealu 24 lutego 1988 r.
2. Konwencje dotyczące przestępstw związanych ze specjalnym statusem ofiary
• Konwencja o zapobieganiu i karaniu przestępstw przeciwko osobom korzystającym z ochrony międzynarodowej, w tym także przeciwko dyplomatom, sporządzona w Nowym Jorku 14 grudnia 1973 r.
• Międzynarodowa konwencja przeciwko braniu zakładników została przyjęta w Nowym Jorku 18 grudnia 1979 r.
3. Konwencje dotyczące przestępstw związanych ze zwalczaniem finansowania terroryzmu
• Międzynarodowa konwencja o zwalczaniu finansowania terroryzmu, została podpisana w Nowym Jorku 9 grudnia 1999 r.
4. Konwencje dotyczące przestępstw związanych z materiałami niebezpiecznymi
• Międzynarodowa konwencja w sprawie zwalczania terrorystycznych ataków bombowych została przyjęta w Nowym Jorku, 15 grudnia 1997 r.
• Konwencja w sprawie znakowania plastycznych materiałów wybuchowych w celu ich wykrywania została podpisana w Montrealu 1 marca 1991 r.
• Konwencja o ochronie fizycznej materiałów jądrowych została otwarta do podpisu 3 marca 1980 r.
• Międzynarodowa konwencja w sprawie zwalczania aktów terroryzmu jądrowego z 13 kwietnia 2005 r.
5. Konwencje dotyczące przestępstw związanych z bezpieczeństwem statków i platform
• Konwencja o zwalczaniu bezprawnych czynów skierowanych przeciwko bezpieczeństwu żeglugi morskiej z 10 marca 1988 r.
• Protokół o zwalczaniu bezprawnych czynów skierowanych przeciwko bezpieczeństwu platform stacjonarnych, położonych na szelfie kontynentalnym z 10 marca 1988 r.
8 września 2006 roku Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło Globalną Strategię Zwalczania Terroryzmu. Strategia - w formie rezolucji z załączonym Planem Działania - jest instrumentem wzmacniającym wysiłki w zwalczaniu terroryzmu na poziomie krajowym, regionalnym i międzynarodowym. Przyjmując Globalną Strategię Zwalczania Terroryzmu państwa członkowskie po raz pierwszy uzgodniły wspólne strategiczne i operacyjne podejście w walce z terroryzmem. Podstawą strategii jest jednoznaczne, bezwarunkowe i silne potępienie terroryzmu we wszelkich jego formach - stosowanego przez kogokolwiek, gdziekolwiek I z jakichkolwiek powodów. Strategia ustanawia konkretne środki, które mają być podejmowane w celu eliminowania przyczyn rozprzestrzeniania się terroryzmu oraz dla wzmacniania indywidualnej i wspólnej zdolności państw i Narodów zjednoczonych w zapobieganiu i zwalczaniu terroryzmu, chroniąc jednocześnie prawa człowieka i strzegąc rządów prawa. Nowe ważne inicjatywy zawarte w Globalnej Strategii Zwalczania Terroryzmu m.in.:
1. Poprawa spójności i skuteczności dostarczania pomocy technicznej w zwalczaniu terroryzmu tak, by wszystkie państwa mogły efektywnie odgrywać w niej swoją rolę.
2. Opracowanie innowacyjnych środków przeciwdziałania rosnącemu zagrożeniu użycia Internetu przez terrorystów.
3. Modernizacja systemów kontroli granicznej i celnej oraz poprawa bezpieczeństwa dokumentów podróży, by zapobiegać przemieszczaniu się terrorystów I przenoszeniu nielegalnych materiałów.
Poprzez przyjęcie strategii Zgromadzenie Ogólne jasno potwierdziło i wzmocniło swoją rolę w zwalczaniu terroryzmu. Wszystkie państwa członkowskie powinny niezwłocznie implementować strategię. W ten sposób zostanie zademonstrowana niezłomna determinacja społeczności międzynarodowej w walce z terroryzmem . Strategia przyjęta w samym środku „terrorystycznej burzy”, w dobie międzynarodowej walki z tym zjawiskiem na świecie, może stanowić dobry kierunek w celu jego przeciwdziałania. Przyjęcie „Globalnej strategii zwalczania terroryzmu” jest ważnym krokiem w kierunku scalenia działań podejmowanych dotychczas na różnych poziomach we wspólną platformę operacyjno-strategiczną.(…)W skali globalnej działania ONZ w zakresie zwalczania terroryzmu obejmują przede wszystkim tworzenie prawnych ram zwalczania terroryzmu. Według rekomendacji Kofi Annana podstawowymi warunkami skuteczności „Globalnej strategii zwalczania terroryzmu” są rządy prawa i przestrzeganie praw człowieka. Z tego powodu państwa nie powinny w żadnym przypadku stosować środków niezgodnych z prawem ani w stosunku do ludności ponoszącej konsekwencje terroryzmu, ani wobec samych terrorystów.(4)
Wydarzenia z początku maja ub. roku, tj. Operacja „Trident” i słynne już stwierdzenie po jej przeprowadzeniu – „Geronimo E-K.I.A.” (Enemy Killed In Action) (Osama bin Laden, wróg zabity podczas akcji), przy użyciu wyspecjalizowanej kontrterrorystycznej jednostki Navy Seals – Seal Team Six (5) dała społeczności międzynarodowej niewątpliwe wytchnienie i radość z tego sukcesu. Jednak należy zadać sobie pytanie, czy ten niebywały sukces wpłynie na spadek aktywności terrorystów, jak i samej Al-Kaidy? Wydarzenia z Oslo i wyspy Utoya, z lipca ub. roku wskazują bowiem że terroryzm ma wiele twarzy.
Przypisy
(1.)T. Aleksandrowicz, Nie tylko Al.-Kaida – Zamach w Oslo w lipcu 2011 r. na tle zagrożeń terrorystycznych w Europie s. 9 [w:] Zamach w Norwegii, K. Lidel (red.), Warszawa 2011
(2.)T. Aleksandrowicz, Nowy terroryzm, s. 1 [w:] Współczesne zagrożenia terroryzmem oraz metody działań antyterrorystycznych. J. Szafrański (red.) , Szczytno 2007
(3.)M. Gawrycki., Globalizacja w służbie antyglobalistów - "zapatyści" i rewolucja informacyjna [w:] I. Łęcka (red.) Społeczne skutki globalizacji – globalizacja a bezpieczeństwo i zdrowie publiczne, Warszawa 2006
(4.)R. Niedźwiecki, Współczesny terroryzm. Jakie strategie zwalczania? s. 55 [w:], Zeszyty Naukowe AON nr 4 (69) 2007
(5.)H. Wasdin, Snajper. Opowieść komandosa Seal Team Six, s.14, Kraków 2011
sobota, 28 stycznia 2012
sobota, 17 grudnia 2011
Funkcjonowanie procedury RENEGADE
Zrealizowany przez terrorystów z Al-Kaidy zamach na budynki Word Trade Center oraz Pentagon we wrześniu 2001 roku, wskazuje na dużą skuteczność ataków przeprowadzonych przy użyciu środków powietrznych. W odpowiedzi na ten bezprecedensowy zamach, który na stałe zmienił optykę toczonej „walki z terroryzmem”, należało również zmienić środki używane do przeciwdziałania podobnym zdarzeniom w przyszłości. Podczas 16 szczytu w Czeskiej Pradze, w listopadzie 2002 roku, przyjęto „Plan działań Partnerstwa przeciw terroryzmowi”. W tym planie zawarto i uszczegółowiono pojęcie statku powietrznego, który w wyniku działań osób trzecich został uprowadzony, i służy jako środek ataku terrorystycznego. Samolot który uznaje się za uprowadzony określa się mianem RENEGADE (ang. odstępca). Definiuje się trzy kategorie samolotów RENEGADE, w zależności od spełnianych przez nie kryteriów tj. podejrzany, prawdopodobny, potwierdzony. Oznaczenie danego samolotu symbolem RENEGADE odbywa się na trzy sposoby:
• Oznaczenie poprzez stanowisko dowodzenia systemu NATINADS (NATO Integral Air Defence System ang. Zintegrowany System Obrony Powietrznej NATO)
• Oznaczenie poprzez cywilną służbę kontroli obszaru samolotu który zachowuje się w sposób podejrzany
• Oznaczenie przez inne służby i organy które posiadają informacje o niezidentyfikowanym statku powietrznym (m.in. Policja, Straż Graniczna)
Oznaczenia w trzech kategoriach polega na zbadaniu i próbie przewidzenia intencji załogi statku powietrznego. Symbol RENEGADE nadawany w trzech kategoriach obejmuje:
• Suspected (ang. podejrzany) RENAGADE – Kategoria ta oznacza statek powietrzny o nieokreślonych intencjach lub uprowadzony spełniający określone kryteria, m.in. znaczne naruszenie ograniczeń i zakazów ruchu lotniczego określonych przepisami prawa; naruszenie przez pilota cywilnego statku powietrznego warunków zezwolenia ruchu lotniczego przekazanego na pokład przez organ ATC (kontrolera ruchu lotniczego), w szczególności nie stosowanie się załogi do bieżącego planu lotu; przekaz radiowy nie dotyczący procedur lotniczych (np.: mowa polityczna, hasła religijne)
• Probable (ang. prawdopodobny) RENEGADE – Kategoria ta oznacza statek powietrzny, nadal spełniający warunki określane przy symbolu podejrzany, a pozyskane przez koordynatorów informacje wskazują, że może być on użyty do działań sprzecznych z prawem lub do ataku terrorystycznego. dowódca (kapitan) statku powietrznego (pilot) wybrał kod w modzie 3/A: 7500 (bezprawna ingerencja - uprowadzony statek powietrzny); statek powietrzny został uprowadzony w sytuacji, gdy trwa seria uprowadzeń (porwań), zaś pozyskane informacje wskazują na prawdopodobieństwo użycia statku powietrznego do ataku terrorystycznego; statek powietrzny w dalszym ciągu nie wykonuje poleceń organów kontroli ruchu lotniczego lub poleceń przekazywanych na pokład przez inne uprawnione organy ATS lub służby wojskowe
• Confirmed (ang. potwierdzony) RENEGADE – Kategoria ta oznacza statek powietrzny, w stosunku do którego posiadane (pozyskane) informacje potwierdzają bez żadnych wątpliwości, że statek powietrzny ma być użyty jako narzędzie ataku terrorystycznego, a w szczególności: załoga statku powietrznego przekazała taka informację za pomocą sygnałów stosowanych w sytuacjach awaryjnych lub szczególnych; prowadzona korespondencja RTF wskazuje na zaistnienie na pokładzie statku powietrznego sytuacji typu RENEGADE; manewry i zachowanie się statku powietrznego w przestrzeni powietrznej dają podstawy (pewność) do zajęcia stanowiska, że uprowadzony statek powietrzny będzie użyty w celu wykonania ataku z powietrza na obiekty infrastruktury państwa.
Po oznaczeniu i sklasyfikowaniu samolotu podejmowane są dalsze ustalone proceduralnie czynności, włącznie z poderwaniem pary dyżurnej, których koordynatorem jest dyżurny operacyjny COP (Centrum Operacji Powietrznych).
• Oznaczenie poprzez stanowisko dowodzenia systemu NATINADS (NATO Integral Air Defence System ang. Zintegrowany System Obrony Powietrznej NATO)
• Oznaczenie poprzez cywilną służbę kontroli obszaru samolotu który zachowuje się w sposób podejrzany
• Oznaczenie przez inne służby i organy które posiadają informacje o niezidentyfikowanym statku powietrznym (m.in. Policja, Straż Graniczna)
Oznaczenia w trzech kategoriach polega na zbadaniu i próbie przewidzenia intencji załogi statku powietrznego. Symbol RENEGADE nadawany w trzech kategoriach obejmuje:
• Suspected (ang. podejrzany) RENAGADE – Kategoria ta oznacza statek powietrzny o nieokreślonych intencjach lub uprowadzony spełniający określone kryteria, m.in. znaczne naruszenie ograniczeń i zakazów ruchu lotniczego określonych przepisami prawa; naruszenie przez pilota cywilnego statku powietrznego warunków zezwolenia ruchu lotniczego przekazanego na pokład przez organ ATC (kontrolera ruchu lotniczego), w szczególności nie stosowanie się załogi do bieżącego planu lotu; przekaz radiowy nie dotyczący procedur lotniczych (np.: mowa polityczna, hasła religijne)
• Probable (ang. prawdopodobny) RENEGADE – Kategoria ta oznacza statek powietrzny, nadal spełniający warunki określane przy symbolu podejrzany, a pozyskane przez koordynatorów informacje wskazują, że może być on użyty do działań sprzecznych z prawem lub do ataku terrorystycznego. dowódca (kapitan) statku powietrznego (pilot) wybrał kod w modzie 3/A: 7500 (bezprawna ingerencja - uprowadzony statek powietrzny); statek powietrzny został uprowadzony w sytuacji, gdy trwa seria uprowadzeń (porwań), zaś pozyskane informacje wskazują na prawdopodobieństwo użycia statku powietrznego do ataku terrorystycznego; statek powietrzny w dalszym ciągu nie wykonuje poleceń organów kontroli ruchu lotniczego lub poleceń przekazywanych na pokład przez inne uprawnione organy ATS lub służby wojskowe
• Confirmed (ang. potwierdzony) RENEGADE – Kategoria ta oznacza statek powietrzny, w stosunku do którego posiadane (pozyskane) informacje potwierdzają bez żadnych wątpliwości, że statek powietrzny ma być użyty jako narzędzie ataku terrorystycznego, a w szczególności: załoga statku powietrznego przekazała taka informację za pomocą sygnałów stosowanych w sytuacjach awaryjnych lub szczególnych; prowadzona korespondencja RTF wskazuje na zaistnienie na pokładzie statku powietrznego sytuacji typu RENEGADE; manewry i zachowanie się statku powietrznego w przestrzeni powietrznej dają podstawy (pewność) do zajęcia stanowiska, że uprowadzony statek powietrzny będzie użyty w celu wykonania ataku z powietrza na obiekty infrastruktury państwa.
Po oznaczeniu i sklasyfikowaniu samolotu podejmowane są dalsze ustalone proceduralnie czynności, włącznie z poderwaniem pary dyżurnej, których koordynatorem jest dyżurny operacyjny COP (Centrum Operacji Powietrznych).
wtorek, 31 maja 2011
Strategia Wojskowa Republiki Czeskiej. Opis.
Strategia wojskowa Republiki Czeskiej została przyjęta 23 lipca 2008 roku ukazuje polityczno-militarne dążenia naszych południowych sąsiadów. W dokumencie ukazana jest chronologia powstania strategii oraz to w jaki sposób dokument został wykonany. Jeśli zaś chodzi o stronę merytoryczną, możemy dowiedzieć się jaka jest rola NATO oraz Unii Europejskiej dla tworzenia bezpieczeństwa w Czechach. Wcześniejsza strategia obowiązywała od 2004 roku. W dokumencie określono jaki sposób będą rozwijały się Czeskie siły zbrojne. Za główny punkt ciężkości uznano przystosowanie wojska do możliwości uczestniczenia w misjach zagranicznych, ekspedycyjności oraz przy wsparciu administracji publicznej – reagowania na sytuacje i zdarzenia kryzysowe. Zwrócono uwagę na potrzebę dofinansowania armii, tak aby mogła być w pełni kompatybilna w działaniach podejmowanych przez NATO i UE. Strategia dzieli się na pięć rozdziałów: Wstęp, Strategia Obrony, Polityczno – wojskowe ambicje, Rozwój zdolności i zasady budowy sił zbrojnych, Zakończenie. Wstęp zawiera stwierdzenie określające miejsce strategii w procesie legislacyjnym dotyczącym bezpieczeństwa i obronności kraju. Stwierdza się, że Strategia wojskowa Czech jest zbiorem podstawowych zasad zapewnienia obrony państwa i rozbudowy sił zbrojnych. Strategia wojskowa jest punktem wyjścia do opracowania nawiązujących strategii i koncepcji w dziedzinie zapewnienia obrony oraz impulsem do przeprowadzenia ewentualnych zmian legislacyjnych. We wstępie strategii możemy znaleźć również wymienione główne zjawiska które zagrażają interesom Republiki Czeskiej. Możemy zaliczyć do nich: narastanie ekstremizmów, terroryzm, proliferację broni masowego rażenia i jej środków przenoszenia. Następnie wymienia się kryzysy regionalne, które mogą się przerodzić nawet w międzynarodowy konflikt zbrojny, wzrost potęgi ekonomicznej i militarnej niektórych państw, który może prowadzić do agresywnego forsowania ich interesów w polityce zagranicznej, włącznie z groźbą użycia siły militarnej. Do zagrożeń zalicza się ponadto: niestabilne środowisko wokół upadających państw, ograniczenie i celowe wstrzymanie dostaw surowców strategicznych, nadużycie informacji i technologii informatycznych, katastrofy ekologiczne i humanitarne. Analitycy czescy zakładają ze w przewidywalnym czasie obowiązywania strategii nie jest brany pod uwagę międzynarodowy konflikt konwencjonalny na terenie państw NATO i Unii Europejskiej. Jedną z możliwości przeciwdziałania wielu wymienionym zagrożeniom pozostaje ścisła współpraca z organizacjami regionalnymi oraz współpraca w ramach struktur NATO, Unii Europejskiej OBWE czy ONZ. Jeden z punktów strategii ukazuje czytelnikowi że w chwili obecnej obrona kolektywna jest największym gwarantem bezpieczeństwa, a także pozostaje najbardziej wiarygodnym zapewnieniem interesów Republiki Czeskiej. Strategia zawiera stwierdzenie, jakoby działania ,podejmowane przez organizacje wyspecjalizowane, wobec wszelkich „czynników zapalnych” jest sposobem zapewnienia bezpieczeństwa państwa. Dlatego też siły zbrojne Republiki Czeskiej powinny brać udział w militarnych działaniach „prewencyjnych” poza granicami kraju. Jest to w obecnym systemie militarnym jedyna rękojmia bezpieczeństwa i suwerenności narodu czeskiego. W rozdziale zatytułowanym Polityczno – wojskowe ambicje ukazano główne zadania oraz ramy i ograniczenia sił zbrojnych. Ustalono zasady używania sił zbrojnych w kraju a także poza jego granicami. W tym rozdziale dowiadujemy się że siły wojskowe Republiki Czeskiej będą brały udział w operacjach wojskowych poza granicami kraju, jedynie wtedy, gdy będzie to wynik szerszego wysiłku międzynarodowego. Mogą to być operacje zawiązywane zgodne z postanowieniami Karty Narodów Zjednoczonych, lub tworzone ad hoc, w ramach koalicji międzynarodowej.
poniedziałek, 23 maja 2011
Misje na rzecz wsparcia pokoju Unii Europejskiej cz II
Jedną z misji prowadzonych przez Unię poza granicami kontynentu jest misja EUFOR Czad. Rozpoczęła się w 2007 roku, a jej prawne umocowanie znajduje opiera się o mandat Rady Bezpieczeństwa ONZ – jako misja MINURCAT. Działania sił UE obejmują ochronę ludności, pomoc humanitarną oraz zapewnienie bezpieczeństwa personelowi ONZ. Trzon sił stanowią Francuzi (dwa tysiące żołnierzy z trzy tysięcznego personelu), na drugim miejscu pod względem liczebności znajdowali się Polacy i Irlandczycy. Dla polaków misja zakończyła się po 18 miesiącach, przekazaniem strefy odpowiedzialności wojskom Mongolskim.
„Sąsiednią” operacją wykonywaną w ramach działań na rzecz wsparcia pokoju jest Artemida, czyli wsparcie siłami porządkowymi misji obserwacyjnej MONUC w Demokratycznej Republice Konga. MONUC trwa od 1999, natomiast Artemida od 2003 roku. Jej zadaniem jest wsparcie obserwatorów ONZ którzy padali ofiarami brutalnych ataków ze strony Kongijczyków. Innym powodem były nagminne przypadki łamania praw człowieka. Sekretarz Generalny ONZ Kofi Annan wezwał o utworzenie i rozmieszczenie tymczasowych międzynarodowych sił, dopóki osłabiona misja MONUC nie zostanie wzmocniona. 30 Maja 2003 roku Rada Bezpieczeństwa ONZ uchwaliła rezolucję nr 1484, która zezwoliła na rozmieszczenie sił międzynarodowych IMEF (Interim Multinational Emergency Force). Siły międzynarodowe miały zabezpieczyć lotnisko i pilnować porządku w mieście, a także chronić obozy dla uchodźców. Misja zakończyła się 1 września 2003 roku przekazaniem zadań na ręce sił MONUC. Operacja Artemis była pierwszą akcją militarną Unii Europejskiej poza Europą i ważnym krokiem w rozwoju Europejskiej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony.
„Sąsiednią” operacją wykonywaną w ramach działań na rzecz wsparcia pokoju jest Artemida, czyli wsparcie siłami porządkowymi misji obserwacyjnej MONUC w Demokratycznej Republice Konga. MONUC trwa od 1999, natomiast Artemida od 2003 roku. Jej zadaniem jest wsparcie obserwatorów ONZ którzy padali ofiarami brutalnych ataków ze strony Kongijczyków. Innym powodem były nagminne przypadki łamania praw człowieka. Sekretarz Generalny ONZ Kofi Annan wezwał o utworzenie i rozmieszczenie tymczasowych międzynarodowych sił, dopóki osłabiona misja MONUC nie zostanie wzmocniona. 30 Maja 2003 roku Rada Bezpieczeństwa ONZ uchwaliła rezolucję nr 1484, która zezwoliła na rozmieszczenie sił międzynarodowych IMEF (Interim Multinational Emergency Force). Siły międzynarodowe miały zabezpieczyć lotnisko i pilnować porządku w mieście, a także chronić obozy dla uchodźców. Misja zakończyła się 1 września 2003 roku przekazaniem zadań na ręce sił MONUC. Operacja Artemis była pierwszą akcją militarną Unii Europejskiej poza Europą i ważnym krokiem w rozwoju Europejskiej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony.
Misje na rzecz wsparcia pokoju Unii Europejskiej cz I
Unia Europejska jako organizacja zrzeszająca kraje „starego” kontynentu, poza znacznym wsparciem gospodarczo-kulturowym przyczynia się także do budowania pokoju na świecie. Podstawowym dokumentem który daje jej mandat do dbania o bezpieczeństwo, jest traktat z Maastricht, wszedł w życie 1 listopada 1993 roku. Realizacja wspólnej polityki bezpieczeństwa w ramach Unii stworzyła szersze możliwości oddziaływania na państwa lub regiony zapalne. W ramach tego obszaru zainteresowań wyróżnia się cztery rodzaje misji podejmowanych przez organizację. Są to: misje policyjne, doradcze – cywilno-wojskowego wsparcia, doradcze w sprawach prawnych – misje monitorujące oraz misje wojskowe. Do dnia dzisiejszego przeprowadzono łącznie dziewięć misji (trzy policyjne; jedną doradczą; dwie monitorujące; trzy wojskowe). W trakcie jest kolejnych dziewięć (cztery policyjne; trzy doradcze i po jednej monitorującej i wojskowej).
Pierwszą misją w ramach Europejskiej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony, była misja Concordia – misja wojskowa prowadzona w krajach byłej Jugosławii – republice Macedonii. Ustanowiona na bezpośrednią prośbę prezydenta Macedonii Borisa Trajkovskiego. Była kontynuacją misji Allied Hormony – prowadzonej w ramach NATO na tym obszarze. Głównym zadaniem operatorów, było niedopuszczenie do konfliktu pomiędzy macedończykami a mniejszością albańską. Założenia misji opierały się na postanowieniach Umowy Ramowej z Ohrydy z 13 sierpnia 2001 roku, zgodnie z którą wojska unijne miały przywrócić stabilność i bezpieczeństwo wewnętrzne, chronić niepodległość i integralność terytorialną Macedonii oraz przerwać spiralę wrogości i przemocy. w skład misji, rozpoczętej 31 marca 2003 roku, weszło 450 żołnierzy z 13 krajów Unii i 14 innych państw. Szefem CONCORDII był niemiecki admirał Rainer Feist. Oddziały zostały wycofane z Macedonii 15 grudnia 2004 roku, a zadania CONCORDII przejęła misja policyjna UE EUPOL PROXIMA. Prawie równocześnie co Concordia, rozpoczęta została misja EUPM (European Union Police Mission). Obszar misji został przejęty od wojsk ONZ, była to pierwsza misja o charakterze wdrażania pokoju. Mandat reguluje odbudowę instytucji państwowych a także szkolenia policyjne kraju.
Misja trwa do dziś, uczestniczy w niej 26 państw – ponad pół tysiąca funkcjonariuszy.
Następną misją – będącą kontynuacją Concordii, była Proxima (misja EUPOL Macedonia – grudzień 2003). W zakres działań wchodziło zwalczanie zorganizowanej przestępczości a także promowanie europejskich standardów funkcjonowania policji. Poprzez podejmowane działania przyczyniła się do budowania partnerskich relacji z sąsiadami Macedonii. Zakończyła si 14 grudnia 2005 roku. Kontynuacją tej misji były działania podjęte w ramach EUPAT (European Union Police Advisory Team). Zaliczało się do niej doradztwo policyjno cywilne. Trwała rok od zakończenia EUPOL-u.
Drugą misją wojskową po Concordii, w rejonie Bałkańskim była misja Althea (European Union Force Bośnia i Hercegowina). Rozpoczęta w grudniu 2004 roku misja ma charakter wymuszania pokoju w regionie. Podstawowe cele dotyczą zapewnienia bezpieczeństwa ludności Bośni i Hercegowiny a także między innymi ochronę granic. Pobocznym celem jest wspieranie Międzynarodowego Trybunału Karnego dla byłej Jugosławii. Misją kierują aktualnie Hiszpanie (dowódcą od 4 grudnia 2007 jest generał major Ignacio Martin Villalain). W skład misji wchodzą następujące oddziały:
• Międzynarodowa Grupa Bojowa (Multinational Task Force – MNTF) Północ dowodzi Austria
• MGB Południowy Wschód, dowodzą Niemcy
• MGB Północny Zachód, dowodzi Wielka Brytania
• Zintegrowany Oddział Policyjny (Integrated Police Unit – IPU), dowodzą Włochy
W misji EUFOR uczestniczą 22 państwa UE i 11 państw spoza UE. Według stanu na listopad 2005 r. wystawili oni 6270 żołnierzy. Najwięcej żołnierzy jest pochodzenia Niemieckiego, Włoskiego oraz Brytyjskiego. Wśród misjonarzy znajdują się także Polacy (pod względem ilościowym zajmują siódme miejsce).
Pierwszą misją w ramach Europejskiej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony, była misja Concordia – misja wojskowa prowadzona w krajach byłej Jugosławii – republice Macedonii. Ustanowiona na bezpośrednią prośbę prezydenta Macedonii Borisa Trajkovskiego. Była kontynuacją misji Allied Hormony – prowadzonej w ramach NATO na tym obszarze. Głównym zadaniem operatorów, było niedopuszczenie do konfliktu pomiędzy macedończykami a mniejszością albańską. Założenia misji opierały się na postanowieniach Umowy Ramowej z Ohrydy z 13 sierpnia 2001 roku, zgodnie z którą wojska unijne miały przywrócić stabilność i bezpieczeństwo wewnętrzne, chronić niepodległość i integralność terytorialną Macedonii oraz przerwać spiralę wrogości i przemocy. w skład misji, rozpoczętej 31 marca 2003 roku, weszło 450 żołnierzy z 13 krajów Unii i 14 innych państw. Szefem CONCORDII był niemiecki admirał Rainer Feist. Oddziały zostały wycofane z Macedonii 15 grudnia 2004 roku, a zadania CONCORDII przejęła misja policyjna UE EUPOL PROXIMA. Prawie równocześnie co Concordia, rozpoczęta została misja EUPM (European Union Police Mission). Obszar misji został przejęty od wojsk ONZ, była to pierwsza misja o charakterze wdrażania pokoju. Mandat reguluje odbudowę instytucji państwowych a także szkolenia policyjne kraju.
Misja trwa do dziś, uczestniczy w niej 26 państw – ponad pół tysiąca funkcjonariuszy.
Następną misją – będącą kontynuacją Concordii, była Proxima (misja EUPOL Macedonia – grudzień 2003). W zakres działań wchodziło zwalczanie zorganizowanej przestępczości a także promowanie europejskich standardów funkcjonowania policji. Poprzez podejmowane działania przyczyniła się do budowania partnerskich relacji z sąsiadami Macedonii. Zakończyła si 14 grudnia 2005 roku. Kontynuacją tej misji były działania podjęte w ramach EUPAT (European Union Police Advisory Team). Zaliczało się do niej doradztwo policyjno cywilne. Trwała rok od zakończenia EUPOL-u.
Drugą misją wojskową po Concordii, w rejonie Bałkańskim była misja Althea (European Union Force Bośnia i Hercegowina). Rozpoczęta w grudniu 2004 roku misja ma charakter wymuszania pokoju w regionie. Podstawowe cele dotyczą zapewnienia bezpieczeństwa ludności Bośni i Hercegowiny a także między innymi ochronę granic. Pobocznym celem jest wspieranie Międzynarodowego Trybunału Karnego dla byłej Jugosławii. Misją kierują aktualnie Hiszpanie (dowódcą od 4 grudnia 2007 jest generał major Ignacio Martin Villalain). W skład misji wchodzą następujące oddziały:
• Międzynarodowa Grupa Bojowa (Multinational Task Force – MNTF) Północ dowodzi Austria
• MGB Południowy Wschód, dowodzą Niemcy
• MGB Północny Zachód, dowodzi Wielka Brytania
• Zintegrowany Oddział Policyjny (Integrated Police Unit – IPU), dowodzą Włochy
W misji EUFOR uczestniczą 22 państwa UE i 11 państw spoza UE. Według stanu na listopad 2005 r. wystawili oni 6270 żołnierzy. Najwięcej żołnierzy jest pochodzenia Niemieckiego, Włoskiego oraz Brytyjskiego. Wśród misjonarzy znajdują się także Polacy (pod względem ilościowym zajmują siódme miejsce).
wtorek, 17 maja 2011
National Security Strategy - Wnioski
Administracja prezydenta Obamy stworzyła strategię której główna oś nadal oparta jest na zwalczaniu terroryzmu, jednak ostrożniej podchodzi do walki ze „złymi tego świata”, niż robił to gabinet Busha juniora. Dokument zawiera te same treści, jednak akcenty i priorytety są rozłożone inaczej niż to było robione wcześniej. Najpoważniejszym zagrożeniem które zostało uznane w obecnej strategii jest pozyskanie broni masowego rażenia przez organizacje terrorystyczne.
Dokument przedstawia nam obraz działań i życzeń obecnej administracji które jeśli zrealizowane przyczynią się do poprawy jakości życia nie tylko amerykanów, ale także wszystkich ludzi na ziemi. Jest to z pewnością prawda, jednak z drugiej strony opcja demokratyczna pokazuje nam lifting poprzednich strategii republikanów w której główne zadania były bliźniaczo podobne. Zmiany priorytetów nie przyczynią się do zmiany wizerunku Ameryki na świecie – czego społeczeństwo Amerykańskie z pewnością by sobie życzyło. Bycie światowym „super bohaterem” niesie ze sobą zarówno korzyści jak i zagrożenia. Do tych drugich z pewnością zaliczyć można niepochlebne wypowiedzi i stosunki z krajami Bliskiego Wschodu, które nieoględnie mówiąc, nienawidzą Ameryki za jej działalność i próby sterowania układami światowymi. Dokument zawiera wiele istotnych elementów które mają na celu pomóc w sprawnym kierowaniu potężną machiną jaką są Stany Zjednoczone.
Dokument przedstawia nam obraz działań i życzeń obecnej administracji które jeśli zrealizowane przyczynią się do poprawy jakości życia nie tylko amerykanów, ale także wszystkich ludzi na ziemi. Jest to z pewnością prawda, jednak z drugiej strony opcja demokratyczna pokazuje nam lifting poprzednich strategii republikanów w której główne zadania były bliźniaczo podobne. Zmiany priorytetów nie przyczynią się do zmiany wizerunku Ameryki na świecie – czego społeczeństwo Amerykańskie z pewnością by sobie życzyło. Bycie światowym „super bohaterem” niesie ze sobą zarówno korzyści jak i zagrożenia. Do tych drugich z pewnością zaliczyć można niepochlebne wypowiedzi i stosunki z krajami Bliskiego Wschodu, które nieoględnie mówiąc, nienawidzą Ameryki za jej działalność i próby sterowania układami światowymi. Dokument zawiera wiele istotnych elementów które mają na celu pomóc w sprawnym kierowaniu potężną machiną jaką są Stany Zjednoczone.
National Security Strategy - Analiza dokumentu cz.III
Trzeci rozdział jest opisem działań które powinny zostać podjęte w celu uzyskania maksymalnej skuteczności w dążeniu do realizacji założonych zamierzeń. Cele wydzielone są w czterech kręgach zainteresowań – Bezpieczeństwo; Dobrobyt; Wartości; Ład Międzynarodowy. Strategia nie wyróżnia głównego obszaru, a także co ważniejsze zakłada że żaden nie może istnieć w izolacji. Wszystkie obszary są ze sobą złączone, a cele można zrealizować jedynie poprzez działania na wszystkich polach jednocześnie.
Bezpieczeństwo
Głównym założeniem jest zapewnienie ochrony obywatelom amerykańskim zarówno w kraju, jak i poza jego terytorium. Istotnym zadaniem jest kontrola oraz zwalczanie wrogich przejawów terroryzmu w Afganistanie i Pakistanie. Ważnym celem jest także zlikwidowanie organizacji terrorystycznej al Kaida. Aby to osiągnąć zakłada się przeprowadzanie precyzyjnie wymierzonych uderzeń prewencyjnych przy użyciu specjalnych jednostek wojskowych. W rozdziale mowa jest także o proliferacji broni masowego rażenia, oraz o zadaniach jakie stoją przed instytucjami państwowymi aby ukrócić ten proceder.
W dalszej części rozdziału możemy przeczytać o dążeniu do wspierania zmian demokratycznych w Iranie, a także do wspierania budowy pokoju pomiędzy Izraelem a Palestyną. Po raz kolejny widać to patriarchalny stosunek do krajów Bliskiego Wschodu, nad którymi Stany Zjednoczone chcą sprawować „opiekę”.
Jednym z założeń jest walka z cyber terroryzmem, tak powszechnym w dzisiejszym świecie. Administracja Baracka Obamy chce inwestować w nowe technologie pozwalające na maksymalne zabezpieczenie systemów IT przed atakami informatycznymi.
Dobrobyt
Podstawą przewodnictwa USA na świecie jest generalnie rzecz biorąc dobrobyt jego obywateli. Aby stworzyć dobrobyt potrzebna jest silna gospodarka która napędzi koniunkturę w czasie kryzysu gospodarczego. Poza aspektem ekonomicznym o dobrobycie decyduje również informacja – której przepływ i do której dostęp powinien być swobodny dla każdego Amerykanina. Obecna administracja rządowa dąży do wspierania edukacji oraz inwestowania w kapitał ludzki który ma stanowić o przyszłości kraju. Ma to się odbywać poprzez podniesienie standardów edukacji na wszystkich poziomach edukacji, inwestycję w technologie i naukę a także poprzez wymiany międzynarodowe na uniwersytetach. Dobrobyt ma zostać osiągnięty również poprzez mądre i przemyślane wydawanie podatków obywateli.
Wartości
Ostatnie lata to przede wszystkim walka z terroryzmem na świecie. Podczas trwania operacji w Iraku i Afganistanie, społeczność międzynarodowa mogła ujrzeć „drugą twarz” Ameryki. Niejednokrotnie amerykańscy żołnierze dopuszczali się aktów przemocy na więźniach. Dlatego też głównym zadaniem stawianym w strategii jest zakazanie tortur i dwuznaczności w kontaktach z więzionymi terrorystami. Idąc za ciosem amerykanie chcą zalegalizować walkę z terroryzmem – akcje kontrterrorystyczne powinny być zalegalizowane, nie może być mowy o działaniach nie zgodnych z prawem międzynarodowym. Ochrona praw człowieka, czy krzewienie wartości demokratycznych za granicą są kolejnymi aspektem nad którym ma zamiar pracować gabinet prezydenta Obamy.
Ład Międzynarodowy
Na pierwszym miejscu stawiane są sojusze z NATO i udział w ONZ, dzięki nim USA chcą budować i umocnić porządek międzynarodowy. Wzmocnienie relacji ze sprzymierzeńcami – Unia Europejska oraz NATO ma za zadanie odciążyć Stany Zjednoczone w roli którą pełnią od ponad pół wieku. W dalszej części podrozdziału jest mowa o wzmocnieniach partnerskich z krajami Ameryki Południowej oraz Azji. Wymienione są również zadania jakie musi wykonać administracja zarówno w kraju jak i za granicą na rzecz wspierania ładu i pokoju na świecie.
Bezpieczeństwo
Głównym założeniem jest zapewnienie ochrony obywatelom amerykańskim zarówno w kraju, jak i poza jego terytorium. Istotnym zadaniem jest kontrola oraz zwalczanie wrogich przejawów terroryzmu w Afganistanie i Pakistanie. Ważnym celem jest także zlikwidowanie organizacji terrorystycznej al Kaida. Aby to osiągnąć zakłada się przeprowadzanie precyzyjnie wymierzonych uderzeń prewencyjnych przy użyciu specjalnych jednostek wojskowych. W rozdziale mowa jest także o proliferacji broni masowego rażenia, oraz o zadaniach jakie stoją przed instytucjami państwowymi aby ukrócić ten proceder.
W dalszej części rozdziału możemy przeczytać o dążeniu do wspierania zmian demokratycznych w Iranie, a także do wspierania budowy pokoju pomiędzy Izraelem a Palestyną. Po raz kolejny widać to patriarchalny stosunek do krajów Bliskiego Wschodu, nad którymi Stany Zjednoczone chcą sprawować „opiekę”.
Jednym z założeń jest walka z cyber terroryzmem, tak powszechnym w dzisiejszym świecie. Administracja Baracka Obamy chce inwestować w nowe technologie pozwalające na maksymalne zabezpieczenie systemów IT przed atakami informatycznymi.
Dobrobyt
Podstawą przewodnictwa USA na świecie jest generalnie rzecz biorąc dobrobyt jego obywateli. Aby stworzyć dobrobyt potrzebna jest silna gospodarka która napędzi koniunkturę w czasie kryzysu gospodarczego. Poza aspektem ekonomicznym o dobrobycie decyduje również informacja – której przepływ i do której dostęp powinien być swobodny dla każdego Amerykanina. Obecna administracja rządowa dąży do wspierania edukacji oraz inwestowania w kapitał ludzki który ma stanowić o przyszłości kraju. Ma to się odbywać poprzez podniesienie standardów edukacji na wszystkich poziomach edukacji, inwestycję w technologie i naukę a także poprzez wymiany międzynarodowe na uniwersytetach. Dobrobyt ma zostać osiągnięty również poprzez mądre i przemyślane wydawanie podatków obywateli.
Wartości
Ostatnie lata to przede wszystkim walka z terroryzmem na świecie. Podczas trwania operacji w Iraku i Afganistanie, społeczność międzynarodowa mogła ujrzeć „drugą twarz” Ameryki. Niejednokrotnie amerykańscy żołnierze dopuszczali się aktów przemocy na więźniach. Dlatego też głównym zadaniem stawianym w strategii jest zakazanie tortur i dwuznaczności w kontaktach z więzionymi terrorystami. Idąc za ciosem amerykanie chcą zalegalizować walkę z terroryzmem – akcje kontrterrorystyczne powinny być zalegalizowane, nie może być mowy o działaniach nie zgodnych z prawem międzynarodowym. Ochrona praw człowieka, czy krzewienie wartości demokratycznych za granicą są kolejnymi aspektem nad którym ma zamiar pracować gabinet prezydenta Obamy.
Ład Międzynarodowy
Na pierwszym miejscu stawiane są sojusze z NATO i udział w ONZ, dzięki nim USA chcą budować i umocnić porządek międzynarodowy. Wzmocnienie relacji ze sprzymierzeńcami – Unia Europejska oraz NATO ma za zadanie odciążyć Stany Zjednoczone w roli którą pełnią od ponad pół wieku. W dalszej części podrozdziału jest mowa o wzmocnieniach partnerskich z krajami Ameryki Południowej oraz Azji. Wymienione są również zadania jakie musi wykonać administracja zarówno w kraju jak i za granicą na rzecz wspierania ładu i pokoju na świecie.
National Security Strategy - Analiza dokumentu cz.II
Drugi rozdział dokumentu opisuje strategiczne cele do których powinna dążyć Ameryka. Na wstępie wyróżniono cztery główne obszary zainteresowań obecnej administracji. Należą do nich:
• Ochrona obywateli Amerykańskich zarówno w kraju jak i za granicą
• Silny, rozwijający się system ekonomiczny państwa
• Ochrona i respektowanie norm i zwyczajów międzynarodowych
• Zapewnienie bezpieczeństwa i możliwości rozwoju poprzez współpracę międzynarodową.
W dalszej części tego rozdziału mowa jest o najistotniejszych problemach które dotykają w ostatnim czasie USA. Dokument nawiązuje do wydarzeń z 11 września 2001 roku oraz konsekwencji tego zdarzenia czyli zaangażowania się w wojnę z terroryzmem w Afganistanie, a także wojnę w Iraku. Kolejnym istotnym problemem jest kryzys gospodarczy który dotkną w ostatnim czasie społeczność międzynarodowa, a przede wszystkim USA. Mowa jest również o innych graczach na arenie międzynarodowej którzy odgrywają znaczną rolę regionie – Rosja, Chiny i Indie. W tym rozdziale znajduje się również odniesienie do wzmacniania współpracy poszczególnych agend rządowych. Po słowach „To succeed, we must update, balance, and integrate all of the tools of American power and work with our allies and partners to do the same” następuje odniesienie które służby i w jakim stopniu powinny ze sobą współpracować. Mowa tu o: Obronności, Dyplomacji, Ekonomii, Rozwoju Gospodarczym, Bezpieczeństwie Narodowym, Wywiadzie, Sektorze Prywatnym oraz Sektorze IT.
W tym rozdziale na uwagę zasługuje fragment zatytułowany Pursuing Comprehensive Engagement (Dotrzymywanie wielostronnych zobowiązań ). Strategia odnosi się w tym miejscu do ostatniego półwiecza USA na arenie międzynarodowej. Wyjście z pozycji mocarstwa które pomogło krajom Europejskim po II Wojnie Światowej jest odniesione w dokumencie do obecnej sytuacji na Świecie. Ameryka dąży do zacieśnienia współpracy z głównymi sojusznikami w Europie, Azji, na Bliskim Wschodzie i Ameryce Południowej. Stawia się jednak w tych stosunkach nie jako partner, lecz protektor narzucający własną wizję. Strategia zakłada użycie wszystkich wymienionych wcześniej rządowych sektorów do osiągnięcia zamierzonych celów. Sojusze są traktowane jako uprawomocnienie używanej w ostatnich czasach siły, podczas różnych konfliktów. Poprzez zacieśnienie współpracy USA rozumieją również zapewnienie bezpieczeństwa swoim sprzymierzeńcom. Za głównych sprzymierzeńców, o znaczeniu strategicznym administracja Baracka Obamy uważa Wielką Brytanię, Francję oraz Niemcy, natomiast głównym sojuszem wojskowym pozostaje organizacja Paktu Północnoatlantyckiego.
• Ochrona obywateli Amerykańskich zarówno w kraju jak i za granicą
• Silny, rozwijający się system ekonomiczny państwa
• Ochrona i respektowanie norm i zwyczajów międzynarodowych
• Zapewnienie bezpieczeństwa i możliwości rozwoju poprzez współpracę międzynarodową.
W dalszej części tego rozdziału mowa jest o najistotniejszych problemach które dotykają w ostatnim czasie USA. Dokument nawiązuje do wydarzeń z 11 września 2001 roku oraz konsekwencji tego zdarzenia czyli zaangażowania się w wojnę z terroryzmem w Afganistanie, a także wojnę w Iraku. Kolejnym istotnym problemem jest kryzys gospodarczy który dotkną w ostatnim czasie społeczność międzynarodowa, a przede wszystkim USA. Mowa jest również o innych graczach na arenie międzynarodowej którzy odgrywają znaczną rolę regionie – Rosja, Chiny i Indie. W tym rozdziale znajduje się również odniesienie do wzmacniania współpracy poszczególnych agend rządowych. Po słowach „To succeed, we must update, balance, and integrate all of the tools of American power and work with our allies and partners to do the same” następuje odniesienie które służby i w jakim stopniu powinny ze sobą współpracować. Mowa tu o: Obronności, Dyplomacji, Ekonomii, Rozwoju Gospodarczym, Bezpieczeństwie Narodowym, Wywiadzie, Sektorze Prywatnym oraz Sektorze IT.
W tym rozdziale na uwagę zasługuje fragment zatytułowany Pursuing Comprehensive Engagement (Dotrzymywanie wielostronnych zobowiązań ). Strategia odnosi się w tym miejscu do ostatniego półwiecza USA na arenie międzynarodowej. Wyjście z pozycji mocarstwa które pomogło krajom Europejskim po II Wojnie Światowej jest odniesione w dokumencie do obecnej sytuacji na Świecie. Ameryka dąży do zacieśnienia współpracy z głównymi sojusznikami w Europie, Azji, na Bliskim Wschodzie i Ameryce Południowej. Stawia się jednak w tych stosunkach nie jako partner, lecz protektor narzucający własną wizję. Strategia zakłada użycie wszystkich wymienionych wcześniej rządowych sektorów do osiągnięcia zamierzonych celów. Sojusze są traktowane jako uprawomocnienie używanej w ostatnich czasach siły, podczas różnych konfliktów. Poprzez zacieśnienie współpracy USA rozumieją również zapewnienie bezpieczeństwa swoim sprzymierzeńcom. Za głównych sprzymierzeńców, o znaczeniu strategicznym administracja Baracka Obamy uważa Wielką Brytanię, Francję oraz Niemcy, natomiast głównym sojuszem wojskowym pozostaje organizacja Paktu Północnoatlantyckiego.
niedziela, 15 maja 2011
Komentarz
Szanowni Goście!
Ponieważ dziś o godzinie 19.00 blog został odwiedzony przez 160 osobę, w przeciągu 5 miesięcy istnienia bloga chciałbym zwrócić się z prośbą.
Otóż, teksty które zamieszczam są konsekwencją moich zainteresowań, a także nierzadko, przeprowadzanych prac badawczych na niewielką skalę. Byłbym niezmiernie wdzięczny za każdy komentarz, który zostałby pozostawiony przez odwiedzających Perymetr.
Dziękuję
Semper Fi!
Ponieważ dziś o godzinie 19.00 blog został odwiedzony przez 160 osobę, w przeciągu 5 miesięcy istnienia bloga chciałbym zwrócić się z prośbą.
Otóż, teksty które zamieszczam są konsekwencją moich zainteresowań, a także nierzadko, przeprowadzanych prac badawczych na niewielką skalę. Byłbym niezmiernie wdzięczny za każdy komentarz, który zostałby pozostawiony przez odwiedzających Perymetr.
Dziękuję
Semper Fi!
National Security Strategy - Analiza dokumentu cz.I
Strategia bezpieczeństwa narodowego USA (National security strategy of United States of America - NSSUSA) jest dokumentem wydanym przez admninistrację Baracka Obamy w maju 2010 roku, a więc 14 miesięcy po objęciu urzędu. Dla porównania w Polsce obowiązuje strategia opracowana w 2007 roku, za prezydentury Lecha Kaczyńskiego, wraz z jej aktualizacjami. NSSUSA jest sześćdziesięciu stronnicowym dokumentem (polska strategia zawiera 37 stron), i składa się z następujących rozdziałów:
1. Overview of National Security Strategy (Przegląd strategii bezpieczeństwa narodowego);
2. Strategic Approach (Cele strategiczne, i dążenie do nich);
3. Advancing Our Interests (Dążenie do spełnienia zainteresowań);
Każdy z rozdziałów zawiera listę zadań, i celów szczegółowych do których dąży obecna administracja, a które wynikają z amerykańskiego odbioru rzeczywistości międzynarodowej.
Warto wspomnieć że obecna strategia jest kontynuacją polityki amerykańskiej, która odchodzi od zasad izolacjonizmu, wynikających z doktryny Monro’e, a. Polityka, i stosowane rozwiązania, nie wikłania się w konflikty globalne była obecna jeszcze przed II Wojną Światową. USA które przez pół wieku prowadziły nieustanny wyścig o dominację z Związkiem Radzieckim podczas trwania Zimnej Wojny, otworzyły się na działania na obszarze globu Ziemskiego. Zerwanie z izolacjonizmem, pozwoliło Ameryce zająć miejsce hegemona na arenie międzynarodowej tuż po upadku bipolarnego ładu. Działania podejmowane przez różne administracje, a których celem było „pokonanie” Rosjan, zmuszały do wybierania i wspierania tzw. mniejszego zła. Pomoc i CIA w szkoleniu mudżahedinów podczas wojny ZSRR z Afganistanem, czy też finansowanie Saddama Husseina, w zamian za jego anty sowiecką lojalność, były krokami które w przyszłości mogły obrócić się przeciwko USA. Ostatnia dekada to czas zbierania plonów polityki stosowanej w latach 80 wobec potencjalnych sojuszników USA. 11 września 2001 roku, dochodzi do zamachu terrorystycznego na kompleks World Trade Center w Nowym Jorku, oraz budynek Pentagonu w Waszyngtonie. Wokół samego zamachu pojawia się wiele niewyjaśnionych kwestii, i teorii spiskowych. Administracja Georga W. Busha wydaje wojnę terroryzmowi, tzw. „Osi zła”.
Skutkuje to tym że wszystkie działania amerykańskie skierowane są na odnalezienie, złapanie i ukaranie terrorystów odpowiedzialnych za zamachy, przede wszystkim organizacji islamskiej Al Kaidy, która przyznała się do przeprowadzenia zamachu. Od 2001 roku w Afganistanie prowadzona jest operacja Enduring Freedom której priorytetowym celem jest ukaranie zamachowców, od 2003 do 2010 w Iraku prowadzone są działania wojenno-stabilizacyjne których celem jest obalenie reżimu Saddama Husseina, od 2011 roku Amerykanie biorą udział w operacji Odyssey Down w Libii. Ponowne skierowanie uwagi na Bliski Wschód a także walka z terroryzmem wydawała się być głównym zadaniem administracji Georga W. Busha. Po dwóch latach prezydencji Baracka Obamy widzimy że nie zamierza on rezygnować ze ścieżki którą wyznaczył Bush junior.
czwartek, 3 marca 2011
Web Safe
Telefon komórkowy, komputer, laptop, Internet, karta bankomatowa… W dzisiejszych czasach nikt z nas nie wyobraża sobie życia bez tych rzeczy. Postęp techniczny sprawia że komórkę możemy kupić już za 0,99 gr, a nowoczesne telefony z dostępem do sieci są już nie wymysłem sci-fiction tylko rzeczywistością. Laptop, z podpięciem do sieci bezprzewodowej to koszt który każdy z nas jest w stanie ponieść bez większego obciążenia. Wszyscy jesteśmy podłączeni do globalnego wirtualnego systemu. Na portalach społecznościowych takich jak facebook, twitter czy myspace, logują się już miliardy użytkowników, udostępniając przeróżne informacje o sobie. Większość banków umożliwia nam rozporządzanie naszymi pieniędzmi za pośrednictwem Internetu. Pieniądze nie są już plikiem banknotów, tylko plastikową kartą z chipem. Łatwiej jest przecież kupić okulary Ray Bana na allegro i zrobić przelew, niż pójść do sklepu i zapłacić gotówką. Wszystko fajnie, ale…
Każde urządzenie, komputer PC, laptop, komórka, która zostaje podpięta do sieci jest „nasze” przez pierwsze piętnaście minut. Tyle bowiem zajmuje hackerowi spenetrowanie naszego urządzenia i ściągnięcie potrzebnych mu informacji. Trzeba jednak wiedzieć że nie każdy hacker włamuje się do systemu żeby ukraść informacje, włamuje się żeby „zdobyć” komputer i odhaczyć go na liście swoich zwycięstw. Zdarza się jednak, że komputer zostaje zaatakowany w celu przejęcia danych i zniszczenia ich. Tracimy wtedy wszystkie informacje, a czasem i cały system który nadaje się do kosza. Co możemy zrobić?
Najprostszym rozwiązaniem które możemy zrobić jest oczywiście zainstalowanie programu antywirusowego, oryginalnego lub ściągnięcie bezpłatnej wersji z Internetu. Program chroni nas przed robakami wirusami i częściowym naruszeniem systemu. Należy pamiętać jednak że wirusy ewoluują, więc trzeba ten program uaktualniać. Zdarza się że taki program nie zawsze nas ochroni, i komputer zostanie zaatakowany a informacje mogą zostać stracone. Jedynym rozwiązaniem jest tworzenia tzw. backupów – kopii zapasowych plików. Sposób jest jeden trzeba zainwestować w pamięć zewnętrzną wysoko pojemną (np.: 30 Gb), i w regularnych odstępach czasu tworzyć kopie, warto pomyśleć o tym zanim będzie za późno. Ważne jest żeby po zrobieniu kopii, odłączyć pamięć od gniazda prądu – zawsze może być zwarcie, iskra, i po pamięci. Kolejna sprawa to popularne „flash’e”, „gwizdki”, „palce” – czyli pamięć USB. Powszechne urządzenie na którym przechowujemy mniejsze pliki małe filmy, czy muzykę. Trzymamy je na kolorowych smyczach w kieszeni spodni, plecaku, czy torbie, przy kluczach i w portfelu, wtykamy? Wszędzie gdzie się da, żeby pochwalić się nowym remiksem Lady Gagi, czy zdjęciem z wakacji. Robiąc to niemal machinalnie, nie myślimy o tym że każdy kontakt z innym komputerem to potencjalne zagrożenie dla naszego własnego. Przecież nie każdy dba o swój komputer tak jak my, nie wiemy jakie wirusy możemy złapać. Rada? Po każdym kontakcie z innym komputerem za pomocą flash’a powinniśmy profilaktycznie zeskanować nasz komputer za pomocą programu antywir. To samo zróbmy z naszą pamięcią USB. Zmniejszy to ryzyko zaśmiecenia nam komputera, przedłuży jego żywotność, a na pewno sprawi że nie będziemy żyć w nieświadomości potencjalnego zagrożenia.
Kończąc chciałbym przytoczyć tu pewną historię dotyczącą realnego zagrożenia jakie może spotkać w obecnych czasach nasze komputery, czy inne urządzenia podłączone do systemu, a posiadające elektryczne źródło zasilania.
Rok 2010 potężna niemiecka firma produkująca podzespoły do urządzeń teleinformatycznych. W wyniku kryzysu zostaje zwolnionych część personelu odpowiedzialnego za obsługę informatyczną firmy. Sfrustrowany zwolniony pracownik chcąc zemścić się na pracodawcy dopuszcza się ataku na serwerownię firmy, z powodzeniem. Firma traci setki tysięcy gigabajtów danych zapisanych na dyskach w serwerowi, straty liczone są w milionach euro. Zastanowienie wzbudza sposób w jaki atak został przeprowadzony. Otóż do uzyskania tak piorunującego efektu użyto… szlifierki kątowej, przedłużacza i mikrofalówki. Po odpowiednim zaadaptowaniu tych urządzeń, i ustawieniu ich w pobliżu serwerowi, wysłany został impuls mikrofalowy, który „spalił” wszystko co posiadało procesor. Prymitywny, lecz jakże skuteczny sposób.
Bezpieczeństwo jest więc nie tylko brakiem zagrożenia, ale również dbaniem o swój sprzęt, i myśleniem o skutkach zdarzeń zanim one nastąpią.
poniedziałek, 7 lutego 2011
National Guard w Polskim wydaniu cz.III
Narodowe Siły Rezerwy mają w docelowo być czymś w rodzaju Amerykańskiej Gwardii Narodowej. Składać się będą z rezerwistów, którzy ukończyli specjalne przeszkolenie oraz oficerów rezerwy, absolwentów wyższych szkół oficerskich. Rezerwistą będzie mógł być każdy, a jego służba będzie ograniczała się do trzydziestu dni w roku. Zagospodarowanie czasowe będzie zależne od dowódcy regularnej jednostki do której rezerwista będzie przydzielony. Tak więc służba może trwać dwa dni w miesiącu, tydzień na kwartał lub piętnaście dni co pół roku. Za czas spędzony w jednostce żołnierz – rezerwista otrzyma ekwiwalent równy lub podobny do wynagrodzenia jakie otrzymałby w swoim miejscu pracy. Prócz szkoleń krajowych, chętni rezerwiści będą mogli w przyszłości brać udział w misjach zagranicznych. Instytucja NSR różni się znacznie od szkoleń rezerwistów które odbywały się w systemie poborowym. Pierwsza i najważniejsza jest taka że do NSR-u wstępują wyłącznie ochotnicy, nie ma przymusu, więc na szkolenia powinni stawiać się dobrowolnie, a nawet chętnie. Różnica jest też w szkoleniu, tu niestety nie wygląda to tak kolorowo, bowiem rezerwista przed wstąpieniem do NSR-u odbywa 3 miesięczne szkolenie a cała roczna służba wynosi wspomniane trzydzieści dni. Łatwo więc policzyć że w systemie poborowym szeregowy żołnierz odbywał średnio 270 dni służby. W NSR szeregowy wraz z pierwszym szkoleniem, rocznie odbywa ich tylko 120,a w następnych latach po trzydzieści kolejnych dni. Przed rezerwistami będą stawiane zadania regularnych Sił Zbrojnych w czasie katastrof. I tak na przykład jeśli w danym rejonie nastąpi powódź, do usuwania jej skutków nie zostaną wyznaczone jednostki zawodowe – jak to miało miejsce dotychczas, lecz żołnierze z NSR.
Zasadniczy problem z NSR jest taki, że w obliczu malejącej liczby etatów w armii, są oni (rezerwiści) traktowani jako regularne wojsko. Zdarzają się przypadki że stan faktyczny jednostki i zadania dla niej wyznaczone, w żaden sposób nie przekładają się na założenia stawiane przez sztabowców, podległych aparatowi politycznemu. W skład osobowy jednostek są wpisywani rezerwiści, tak jakby byli czynnymi żołnierzami, będącymi skoszarowani i pozostającymi w dyspozycji dowódcy. Mamy więc sytuację gdzie z, powiedzmy czterystu osobowej jednostki 1/2 stanowią rezerwiści którzy pojawiają się trzydzieści dni w roku, a zadania są przydzielane, jak dla kompletnego składu osobowego.
Można zrozumieć że wiele niedociągnięć jest spowodowane tym że cały program jest dopiero wdrażany, i że jest to zdecydowane novum w polskich realiach. Jednak niestety na dzień dzisiejszy sytuacja ta sprawia że w znacznym stopniu obniża się zdolność bojową Polskiej armii. Przede wszystkim zmiany jakie następują od 2009 roku, odbywają się w sposób zdecydowanie zbyt gwałtowny. Likwidowanie jednostek wojskowych – argumentowane szukaniem oszczędności oraz likwidowanie etatów dla żołnierzy sił regularnych powoduje że na własne życzenie dokonujemy rozbrojenia wojska. Natomiast wdrażane programy NSR, w obecnym momencie nie są w stanie zapewnić bezpieczeństwa, ponieważ z oczekiwanych docelowych na tym etapie trzydziestu tysięcy ochotników, jest ich niewiele ponad dziesięć tysięcy. Przy obecnym stanie armii, można wątpić w jej zdolność bojową oraz możliwości pokrycia terenu nadgranicznego, i skutecznej obrony przed działaniami konwencjonalnymi potencjalnego przeciwnika. Gorzki uśmiech budzi informacja że liczba milicjantów w dziesięciomilionowej Moskwie wynosi 150 tysięcy, natomiast docelowa liczba Polskiej armii ma wynosić 110 tysięcy żołnierzy, wraz z rezerwistami.
Inną sprawą pozostaje traktowanie doświadczonych oficerów którym powinęła się noga. Nie mówię tu o przykładzie generała Skrzypczaka, który sam oddał się do dyspozycji prezydenta po udzieleniu w mediach wywiadu. Mówię raczej o doświadczonych specjalistach, którzy stają się ekspertami w programach TVN 24 i tam omawiają bieżące wydarzenia. Czemu nie mogą na tak hołubiony wzór zachodni stać się cywilnymi doradcami w administracji wojskowej? Polityka niestety marnuje potencjał polskiej armii, szukając wszędzie oszczędności, i skazując na banicję tych którzy mają inne zdanie, lub wskazują błędy.
Miejmy nadzieję że politycy decydujący o obronności i bezpieczeństwie przejrzą na oczy i zdołają naprawić swoje błędy, jeśli zaś nie to powinniśmy uznać że ich wiara w niezawodność systemów bezpieczeństwa międzynarodowego jest słuszna.
niedziela, 6 lutego 2011
National Guard w Polskim wydaniu cz.II
Do tematu profesjonalizacji i sposobu jej przeprowadzania, odnosi się w swojej biografii gen. Waldemar Skrzypczak. Był on Dowódcą Wojsk Lądowych, w latach 2006 – 2009, odwołany ze stanowiska po udzieleniu krytycznego wywiadu dotyczącego MON i jego roli w misjach w Afganistanie.
„To poważny problem. Od kilku lat opcja polityczna, która zdobywa władzę, dochodzi do wniosku że zdobywa armię. Wojsko zaliczane jest do łupów politycznych tych którzy wygrali wybory. Niestety interes koleżeńsko – partyjny oraz prywatno – koleżeński triumfuje nad interesem narodowym. Określiłbym to jako prywatyzacje armii przez poszczególne grupy polityczne. Każda z nich ma ulubionych dowódców, ludzi, których chce awansować, którzy będą robili karierę, jeśli to ”my” dorwiemy się do władzy. Doskonałym tego przykładem jest niestety, minister Klich. On rozdaje w wojsku karty, on o wszystkim decyduje. Dowódcy nie maja nic do powiedzenia. Nie chcę podważać cywilnej kontroli nad armią, problem tkwi gdzie indziej. Przywołany wcześniej Klich po prostu nie zna się na wojsku, nie jest przygotowany merytorycznie, nie ma wiedzy, orientacji. Proszę, niech podejmuje decyzje, ale niech ją przynajmniej skonsultuje. Prawda jest taka, że mnie pan minister nigdy o radę nie pytał. Wielu generałów dostosowuje się do takiego stylu gry. Podlizują się politykom, stawiają na którąś z opcji, wiedzą, że ich wygrana to także ich sukces. To niestety, niszczy armię, która powinna być apolityczna i dla polityków nie dotykalna. To łamie kręgosłupy dowódców, oddaje komendę nie tym, którzy są najlepsi, ale tym którzy są „nasi”.
„W Polsce zmieniła się konstelacja polityczna. Platforma Obywatelska wygrała wybory. W listopadzie 2007 roku do MON przyszedł nowy minister – Bogdan Klich.(…) Wojskowi pokpiwali że lekarz psychiatra został ich szefem. Gazety przypominały że nigdy nie służył w armii, co więcej w latach 80 był działaczem pacyfistycznej organizacji Wolność i Pokój. Kiedy po studiach kierowano go na przeszkolenie wojskowe urządził strajk głodowy.(…)”
„Generał Czesław Piątas odpowiadał min. Za profesjonalizację armii. Był to konik samego ministra Klicha, który jako były pacyfista nienawidził poboru, i uważał że w wojsku mają służyć tylko Ci którzy maja na to ochotę.”
Problem leży też w finansowaniu, na kontrakty po prostu nie ma pieniędzy, a jeśli te już się znajdą, zostają zamiast w kadry ludzkie, wpakowane w sprzęt który nijak ma się do misji której podejmuje się Wojsko Polskie w ostatnich latach. Misja która powinna budować prestiż Polski na arenie międzynarodowej sprawia że sojusznicy patrzą na Nas z politowaniem, a zagraniczne gazety jawnie się z nas śmieją.
„Nie mogłem się doprosić o najpotrzebniejszy sprzęt dla żołnierzy w Afganistanie. Chodziło o zakup śmigłowców, zwiadowczych samolotów bezzałogowych, o karabiny maszynowe, które można byłoby zamontować na transportowych śmigłowcach M-17. Odbijałem się od ściany. A pieniądze na co innego były. Na przykład w 2008 roku minister Bogdan Klich wydał decyzję o kupieniu ośmiu samolotów Bryza za 620 milionów złotych w fabryce w Mielcu, gdzie rządzą amerykańscy inwestorzy. Bryzy to są taksówki powietrzna dla 8-12 osób, bez wojskowego przeznaczenia. Zakupu dokonano bez przetargu.”
Cdn.
Cytaty:
Moja Wojna; Waldemar Skrzypczak, Michał Majewski, Paweł Reszka; Zysk i Ska; Poznań 2010
National Guard w Polskim wydaniu cz.I
Od okresu przeobrażeń ustrojowych jakie zaszły w Polsce w latach 89-91, Polskie Siły Zbrojne nadal funkcjonują na podstawie aktów prawnych ustalonych w okresie PRL.
Zmiana systemu nie dotknęła struktur wojskowych, w taki sposób w jaki przeszła transformację polska scena polityczna, zmieniła się za to rota przysięgi wojskowej. Obecnie należy się zastanowić jak będzie wyglądała Polska armia. Zmiany dokonane od 2009 do 2010 r. przez administrację Donalda Tuska, i ministra obrony narodowej Bogdana Klicha, zakończyły istnienie wojska poborowego. Ma to swoje mocne jak i słabe strony. Do tej słabej możemy zaliczyć z pewnością sposób i tępo w jakim owa „profesjonalizacja” przebiega. Możemy też krytycznym okiem spojrzeć na formowane Narodowe Siły Rezerwy, czyli ten komponent Polskiego Wojska, który jest najmniej dopracowany, a o którym to politycy wypowiadają się w samych superlatywach.
Ustawa o powszechnym obowiązku obrony z 1967 r., określa między innymi kto i na jakich zasadach może służyć w Wojsku Polskim, najważniejsze są tu trzy artykuły, które w obecnych czasach mają zupełnie inny wydźwięk, niż jeszcze trzy lata temu:
Art. 1.
Obrona Ojczyzny jest sprawą i obowiązkiem wszystkich obywateli Rzeczypospolitej Polskiej.
Art. 4.
§1. Powszechnemu obowiązkowi obrony podlegają wszyscy obywatele polscy zdolni ze względu na wiek i stan zdrowia do wykonywania tego obowiązku. Obywatel polski będący równocześnie obywatelem innego państwa nie podlega powszechnemu obowiązkowi obrony, jeżeli stale zamieszkuje poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej.
§2. W ramach powszechnego obowiązku obrony obywatele polscy są obowiązani do pełnienia służby wojskowej, służby w obronie cywilnej, odbywania przysposobienia obronnego, uczestniczenia w samoobronie ludności, pełnienia służby w jednostkach zmilitaryzowanych oraz do wykonywania świadczeń na rzecz obrony - na zasadach i w zakresie określonych w ustawie.
Art. 55.
§1. Obowiązek służby wojskowej polega na:
1) odbywaniu zasadniczej służby wojskowej przez poborowych;
2) odbywaniu zajęć wojskowych oraz przeszkolenia wojskowego przez studentów i absolwentów szkół wyższych;
3) odbywaniu ćwiczeń wojskowych oraz okresowej służby wojskowej przez żołnierzy rezerwy;
4) pełnieniu czynnej służby wojskowej w razie ogłoszenia mobilizacji i w czasie wojny przez poborowych i żołnierzy rezerwy.7
O ile dwa pierwsze artykuły są nadal aktualne i można je odnieść do rzeczywistości, o tyle od stycznia 2010 Art. 55 traci znaczenie.
„W dniu 31 marca 2009 r. Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej (…) Nowelizacja ta ma ogromne znaczenie dla procesu profesjonalizacji, gdyż ostatecznie, na poziomie ustawowym, wprowadza rozwiązania właściwe dla armii zawodowej. Z planowanym dniem wejścia w życie ustawy tj. 1 stycznia 2010 r. jedyną formą pełnienia służby wojskowej będzie służba zawodowa, pełniona jako służba stała i ochotnicza służba kontraktowa. Służbę wojskową będą pełniły tylko te osoby, które (po ukończeniu 18 roku życia) zgłoszą się ochotniczo do jej pełnienia – dotyczy to zarówno mężczyzn, jak i kobiet, na równych zasadach (…) Jednocześnie na mocy ustawy nastąpi ostateczne zawieszenie obowiązku odbywania zasadniczej służby wojskowej, przeszkolenia studentów i absolwentów uczelni wyższych w czasie pokoju, a także innych równorzędnych i zastępczych form realizacji tego obowiązku.
(…) Na mocy nowelizacji nastąpi także zniesienie przysposobienia obronnego studentów i studentek, natomiast przysposobienie obronne w szkołach gimnazjalnych i ponad gimnazjalnych zostanie zastąpione przedmiotem “edukacja dla bezpieczeństwa”. „Niezwykle istotne w kontekście zarządzania kryzysowego oraz wzmocnienia jednostek zawodowych w sytuacjach kryzysowych jest utworzenie Narodowych Sił Rezerwowych (NSR). Projekt ustawy określa zasady pełnienia służby w ramach tej formacji oraz tworzy system motywacyjny tak dla żołnierzy NSR, jak i ich pracodawców. Służba w rezerwie pełniona będzie w ramach Narodowych Sił Rezerwowych, w wyniku ochotniczego zawarcia kontraktu (od 2 do 6 lat) –obecnie do 15 lat (przyp. autora). Zawężono przy tym definicję żołnierza rezerwy do osób, które zostały przeniesione do rezerwy po zwolnieniu z czynnej służby wojskowej lub ukończeniu zajęć wojskowych. Najlepiej wyszkoleni żołnierze rezerwy – ochotnicy otrzymają więc przydział kryzysowy, który oznaczał będzie zaliczenie do Narodowych Sił Rezerwowych i konieczność pełnienia określonej dla niego formy czynnej służby wojskowej lub dyspozycję do jej pełnienia.(…)”
O ile w kręgach młodzieżowych decyzja ta wzbudziła entuzjazm, ponieważ młodzi chłopcy wreszcie nie będą musieli obawiać się wojskowego drylu , o tyle wśród oficerów określana jest mianem, bardzo słabej, jak na polskie realia decyzji politycznej.
Cdn.
Cytaty:
Nowelizacja ustawy o powszechnym obowiązku obrony RP – materiał informacyjny
piątek, 4 lutego 2011
Polityka Bezpieczeństwa USA - Wojna w latach 1812-1814 część II
Przebieg Konfliktu
Rozpoczęcie działań wojennych 1812
Amerykańska armia nie była przygotowana do inwazji w takim stopniu jak zakładano. W momencie ogłoszenia wojny oddziały amerykańskie znajdowały się w znacznej odległości od granicy z Kanadą. Dowódcy Unii byli przekonani że mieszkańcy północnych obszarów kontynentu będą przejawiali dążenia secesyjne, oraz chęci przyłączenia się do amerykańskiej armii i walki o niepodległość. Oddziały Amerykańskie przekraczając granicę spotkały się jednak z ogólnymi nastrojami antyamerykańskimi. Kanadyjczycy z początku podjęli działania obronne, głównie ze względów politycznych – nie chcieli prowokować stanów Nowej Anglii, aby ta przypadkiem nie zjednoczyła się z całą Unią i nie przystąpiła do wojny. Amerykanie dążący do opanowania terytorium, dysponowali głównie siłami ochotniczymi – niedostatecznie wyszkolonymi, dlatego też wszelkie próby przejęcia inicjatywy kończyły się ich klęskami. Można zaliczyć do nich poddanie się armii generała Hull'a w Detroit 16 sierpnia. Amerykanie, odnosili jedynie zwycięstwa w potyczkach na morzu 19 i 25 października, co biorąc pod uwagę potęgę floty Brytyjskiej było nie lada wyczynem. 2 grudnia prezydent James Madison został wybrany na drugą kadencję
Rok 1813
Działania wojenne amerykanów skupiały się głównie na wypędzaniu Brytyjczyków z zajętych przez nich fortów, natomiast wycofujący się Anglicy starali się opanować słabiej bronione pozycje amerykanów.
Trwała wiec przepychanka, o dominację w regionie, które wygrywały wojska Brytyjskiego korpusu ekspedycyjnego. Amerykanie dwukrotnie próbowali opanować miasto York, będące pod kontrolą Korony, skończyło się jednak na spaleniu przez nich urządzeń portowych. Amerykanom udało się za to uzyskać kontrolę nad jeziorem Eire, po bitwie która odbyła się 10 września. Bilans zysków i strat kolejnego roku wojny, przejawiał się dla Unii raczej na minusie, ponieważ wojskom Amerykańskim nie udało się zdobyć Montrealu, ani też zyskać znacznych korzyści terytorialnych, mimo tego że wojska brytyjskie były znacznie osłabione.
Przejęcie inicjatywy przez wojska Korony w 1814
Zwycięstwo koalicji antyfrancuskiej nad Napoleonem w Europie w znacznej mierze pozwoliło Brytyjczykom na skupieniu swojej uwagi w Ameryce. USA natomiast przeżywały kryzys gospodarczy spowodowany blokadą kontynentalną którą uruchomiła Anglii, oraz brakiem dostaw handlowych ze stanów Nowej Anglii. Miało to tragiczny wpływ na plany finansowe polityki amerykańskiej. W związku z tym na początku roku, rząd amerykański mógł liczyć jedynie na regularną armię w sile 30 tysięcy żołnierzy, wspomaganych przez lokalne siły milicyjne, które musiały bronić obszarów zdobytych, oraz pogranicza. Na wiosnę roku 1814 Brytyjczycy przystąpili do kontrofensywy w Kanadzie, by następnie przenieść działania wojenne na terytorium Stanów Zjednoczonych, w sierpniu zdobyli i spalili Waszyngton – symbol niepodległości Amerykańskiej, we wrześniu oblegali Baltimore, natomiast w grudniu wojska Korony dokonały inwazji w pobliżu Nowego Orleanu katastrofalna sytuacja Amerykanów zmusiła ich do podpisania zawieszenia broni, oraz rozpoczęcia rokowań pokojowych
Skutki wojny
24 grudnia 1814 roku został podpisany pokój w Gandawie. Wydawałoby się, że Anglicy jako strona wygrana przejmą znaczne korzyści terytorialne, na co z resztą liczyli Kanadyjczycy. Jednakże cała dyplomacja brytyjska zwrócona była w kierunku starego kontynentu, gdzie rozpoczynał się Kongres Wiedeński, mający na celu ustalenie nowego porządku po panowaniu Napoleona. Dlatego też Anglia nie walczyła o specjalne korzyści, do których miała prawo z racji pozycji pod koniec konfliktu w Ameryce.
Brytyjczycy uważali też, że dla samej Kanady jako sąsiada Ameryki korzystniejszy będzie taki pokój, który będzie niósł za sobą długoterminowe przyjazne stosunki między oboma krajami. W kwestii pogranicza przyjęto zasadę status quo ante bellum, czyli przedwojenny stan rzeczy. Amerykanie przyjęli traktat z ulgą, ponieważ nie stracili żadnej części swojego terytorium, natomiast nie udało im się osiągnąć żadnego celu handlowo – terytorialnego, co wywoływało niemałą frustrację wśród lobbystów wojennych. Konflikt 1812 – 1814 stał się podłożem dla procesów zbliżających oba państwa, w 1815 podpisano układ handlowy, w 1817 ustalono status Wielkich Jezior, oraz ich demilitaryzację, natomiast w 1818 podpisano ustawę o handlu i granicach pomiędzy oboma państwami.
Epilog
Wojnę z 1812 roku należy traktować jako element polityki bezpieczeństwa USA. Stwierdzenie to może budzić zdziwienie, bo to przecież Stany w gruncie rzeczy wywołały tę wojnę. Za takim postrzeganiem rzeczy przemawia jednak przedstawiony poniżej obraz polityki zagranicznej USA początku XIX w. Należy wziąć pod uwagę stan państwa Amerykańskiego, jako dość młodego bytu, obawiającego się interwencji dawnej metropolii – Wielkiej Brytanii. Polityka zakładająca nie wiązanie się z innymi państwami poprzez układy handlowe stawiała nie tyle na samodzielność państwa, ale przede wszystkim na jego niezależność. Można sądzić że Amerykanie obawiali się głównie Brytyjczyków, spod których "panowania" wyzwolili się niecałe 30 lat wcześniej, z nadszarpniętymi ambicjami, i jawną niechęcią, a nieraz wrogością.
Można przyjąć założenie że wciągnięcie Anglii w wojnę miało podstawy raczej prewencyjne ze strony polityków amerykańskich, niż chęć odniesienia jakichkolwiek większych korzyści terytorialnych. Amerykanom zależało na wzmocnieniu swojego bezpieczeństwa, poprzez osiągnięcie wiążących umów obustronnych, na stopie partnerstwa, z krajem którego najbardziej się obawiali, aby w przyszłości uniknąć agresji ze strony Anglii. Być może ewentualne zdobycze terytorialne na rzecz amerykanów stanowiłyby mocną kartę przetargową w późniejszych rokowaniach pokojowych, lecz takich nie udało się osiągnąć. Nie ulega wątpliwości że Amerykanów uratowała sprawa Kongresu Wiedeńskiego, i klęski Napoleona, przez które to wydarzenia Wielka Brytania zaniechała roszczeń ze względu na zdobytą pozycję.
Podsumowując można przytoczyć tu słowa „Ojca Chrzestnego” don Vita Corleone: Trzymaj przyjaciół blisko, wrogów jeszcze bliżej.
Mapa: www.nicholelouise.tripod.com
czwartek, 3 lutego 2011
Polityka Bezpieczeństwa USA - Wojna w latach 1812-1814 część I
Federalizm USA
Jest to koncepcja ustroju federalnego, opierająca się na nadrzędności władzy sądowniczej, stojącej na straży praw konstytucji, jedności głowy państwa i głowy rządu. Zasada podziału władzy wg. A. Hamiltona z 27 października 1787r głosiła że: "władza podległa ludowi jest najpierw podzielona między dwa różne rządy (federalny i stanowy), a następnie część przynależna każdemu z tych rządów rozdzielona jest między różne i oddzielone od siebie organy" Podział polityczny na Federalistów – zwolenników silnego rządu, przeciwnicy autonomii poszczególnych stanów; oraz Antyfederalistów – autonomia stanów, ograniczona władza prezydenta.
Geneza wojny
"Pokój, handel i szczera przyjaźń ze wszystkimi narodami, wiążące sojusze z nikim" Thomas Jefferson. Polityka zagraniczna Stanów Zjednoczonych, oparta głównie na zasadach izolacjonizmu, nie dopuszczała jakichkolwiek bliskich stosunków z innymi krajami, głównie Europejskimi. Takie podejście było podyktowane głównie obawą o utrzymanie niepodległości w słabo rozwiniętym, i stosunkowo dużym państwie. Amerykańscy politycy obawiali się głównie interwencji monarchistycznych mocarstw europejskich, przede wszystkim Anglii, w istnienie niepodległej republiki.
W 1803 roku Napoleon Bonaparte wypowiada wojnę Anglii. Stany Zjednoczone zachowują neutralność, widząc możliwości handlu z obiema stronami konfliktu, oraz czerpaniem z tego faktu korzyści. Dzięki konfliktowi Europejskiemu, handlowcy amerykańscy bogacili się na obustronnym handlu, napędzając koniunkturę i przyczyniając się do szybkiego rozwoju gospodarczego kraju. Anglia nie sprzeciwiała się temu procederowi, do czasu gdy brytyjskie kampanie handlowe, które nie miały takich zysków jak amerykanie, nie zwróciły się z protestem do swojego rządu argumentując jednocześnie że handel amerykańsko-francuski jest sprzeczny z polityką Anglii, oraz utrudnia jej prowadzenie wojny z Francją. W 1803 William Pitt, ówczesny premier brytyjski, podejmuje decyzję o konfiskacie przez Koronę wszystkich statków podejrzanych o handel z Francją. W 1806 roku Anglia nakłada blokadę kontynentalną na Francję, przez co USA tracą rynek zbytu towarów. Jednocześnie nasila się problem impressmant'u, czyli przymusowego wcielania marynarzy ze statków amerykańskich do floty brytyjskiej, pod pretekstem dezercji z owej, brytyjskiej, floty.
Thomas Jefferson, ówczesny prezydent USA nakłada embargo na handel z Anglią, oraz nakazuje wszystkim statkom handlowym pozostanie w portach europejskich, lub też pływanie wzdłuż linii brzegowej kontynentu Europejskiego W 1808 roku Napoleon nakazuje zarekwirowanie wszystkich statków amerykańskich będących w portach Francuskich. Wywołuje to nastroje antyfrancuskie w Ameryce, lecz nie są one tak silne jak nastroje antyangielskie, ponieważ amerykanie pamiętają pomoc francuzów w walce z Koroną w wojnie o niepodległość 1774-76. W 1808 roku na prezydenta Stanów Zjednoczonych zostaje wybrany James Madison – antyfederalista, w senacie większość głosów mają republikanie. W 1809 Madison znosi embargo, jednocześnie zakazując utrzymywania stosunków handlowych z Anglią i Francją.
Brak porozumienia oraz ciągły zakaz handlu z Anglia, doprowadził do nastrojów antyamerykańskich wśród Indian probrytyjskich, prowokowanych do walk z amerykanami, i dozbrajanych przez Anglików. Walki Indian z północy pod przywództwem Tacumesha przeciw amerykanom spowodowały że stany zachodnie zażądały wyparcia Anglików z Kanady. W listopadzie 1811 Madison przekonany o nieprzyjaznych i niebezpiecznych dla USA krokach Anglii i Francji prosi senat o przyznanie większych funduszy na armię, w celu przejęcia Angielskiej Kanady.Za całą operacją przemawiało min.: dążenie do zajęcia ziem uprawnych; podburzanie Indian do walk z amerykanami, przez kanadyjskich anglików; rywalizacja kanadyjsko – amerykańska dotycząca handlu futrami w Europie; antyangielska propaganda ze strony Angielskich i Irlandzkich emigrantów; ogólna wrogość Korony Brytyjskiej w stosunku do Amerykanów
Za wojną opowiedziały się stany południowe. Handlowa Nowa Anglia była przeciwna inwazji. 18 czerwca 1812 Stany Zjednoczone wypowiedziały wojnę Anglii.
Cdn.
wtorek, 25 stycznia 2011
Nuklearna Pustynia w Europie (1953 rok)
Zakończenie działań wojennych w 1945 roku w Europie stworzyło bipolarny system polityczno – militarny. Po jednej stronie znalazły się państwa kapitalistyczne, w których pierwszoplanową rolę odgrywały Stany Zjednoczone. Z drugiej strony znalazły się państwa będące w Radzieckiej strefie wpływów, generalnie państwa demokracji ludowej.
W 1949 r. państwa zachodnie podpisały traktat waszyngtoński powołujący do życia NATO. Była to organizacją, której pierwotnym zadaniem była ochrona przed państwami bloku wschodniego, a od 1955 znanymi jako Układ Warszawski. Od samego początku istnienia organizacji lansowano koncepcję nuklearnego odstraszania przeciwnika (jakim były państwa demokracji ludowej). Koncepcja miała swoich przeciwników i zwolenników, jednak ustępowała doktrynom użycia sił konwencjonalnych w przypadku ewentualnej agresji. Na skutek niewystarczającej rozbudowy sił konwencjonalnych, oraz ich niewielkiej liczby na kontynencie, w 1953 roku powrócono do koncepcji „straszaka nuklearnego”. Pomysłodawcą przedsięwzięcia był admirał Artur Radford, przewodniczący komitetu połączonych szefów sztabów NATO. Radford wychodził z założenia, że brak możliwości uzyskania korzystnego wyniku w przypadku konwencjonalnej konfrontacji jest realny. Dlatego też NATO musi polegać na odstraszaniu nuklearnym, a w sytuacji ataku, użyć tego rodzaju broni.
Doktryna zakładała następujący schemat walki:
Atak konwencjonalny wojsk Układu Warszawskiego jest odpierany przez konwencjonalne siły NATO, tzw. Tarczę, po pierwszej fazie konfrontacji następuje pozorowany odwrót za linię Renu (rys. A). Zakładana ofensywa pancerna zostaje zatrzymana na linii Renu, i tam toczy się zasadnicza walka, która wspierana jest przez amerykańskie lotnictwo taktyczne (rys. B). Po rozbiciu, lub rozproszeniu ataku wojsk pancernych Układu, następuje atak amerykańskiego lotnictwa taktycznego, przenoszącego ładunki jądrowe tzw. Miecza. Atak niszczy obiekty na terenie państw Układu Warszawskiego, zarówno cywilne, jak i wojskowe (rys. C). Ponieważ wywiad NATO donosił o instalacjach mogących atakować rakietami z ładunkiem jądrowym, będącymi w posiadaniu Układu Warszawskiego, liczono się z atakiem odwetowym (rys. D), stąd też nazwa samej doktryny, jako obustronnego zniszczenia.
Podsumowanie
Zimnowojenne doktryny militarne charakteryzowały się generalnym brakiem poszanowania dla jednostki. Planiści zarówno na wschodzie jak i na zachodzie nie brali pod uwagę strat w ludziach które miałyby miejsce w przypadku realizacji założeń taktycznych. Za przykład może posłużyć plan opracowany w 1964 roku przez armię ludową Republiki Czeskiej. W przypadku konfrontacji, zakładano przemarsz wojsk pancernych do Lyonu na południu Francji w niespełna dziewięć dni. Czesi mieli dokonać tego śmiałego wyczynu torując sobie drogę przy użyciu ponad 140 egzemplarzy broni jądrowej, które miały zostać zrzucone na terytorium Austrii, Szwajcarii i Francji. Ciężko wyobrazić sobie jak wiele ludzi poniosłoby śmierć w wyniku obustronnej wymiany ognia. Pewne jest jednak to że doktryna nie sprzyjała tworzeniu bezpieczeństwa ludzi na świecie, a ewentualne użycie zgromadzonych środków cofnęłoby Europę do epoki kamienia.
opracowanie własne; na podstawie J. Solarz; Doktryny Militarne XX wieku
niedziela, 23 stycznia 2011
Polska a prywatne firmy wojskowe
W Polsce nie można mówić o szybkim zaistnieniu prywatnych firm wojskowych, ma to oczywiście swoje plusy, ale dlaczego tak się dzieje, że się nie da...?
Pierwszym powodem jest oczywiście prawo stanowione w naszym kraju, oraz ustawy dotyczące ochrony i obrony obywateli, a także ustawy o broni i amunicji. Artykuł 3 punkt 1 ustawy z dnia 21 maja 1999 o broni i amunicji, reguluje kto może posiadać broń i do jakich celów ją wykorzystywać. W rozumieniu ustawy jest to broń zdolna do skutecznej obrony (broń samopowtarzalna, bojowa). Przepisy regulują również jej dostępność, oraz zasady przyznawania. W ich świetle niemożliwym jest aby broń (bojowa) była dostępna dla firm ochroniarskich czy też innych prywatnych firm militarnych.
W 2001 roku po zamachach na Word Trade Center, generał Sławomir Petelicki, twórca JW. 2305, zaproponował Sztabowi Generalnemu WP aby z byłych komandosów tej jednostki stworzyć organizację na wzór zachodnich PFW. Spotkał się z niezrozumieniem i został zbyty, a pomysł został uznany jako dziwny i nierealny*.
Za drugi powód należy uznać brak świadomości społecznej w tej kwestii. Siły Zbrojne RP w 2009 roku przeszły transformacje i z armii poborowej, stały się armią zawodową, która boryka się z licznymi problemami. Brak ochotników, oraz niedopracowane systemy i struktury, sprawiają że polska armia nie jest obecnie w stanie obronić się przed jakimkolwiek atakiem przeciwnika. Prawdą jest że obecny system sojuszy i paktów zapewnia Polsce odpowiedni poziom bezpieczeństwa. Ja jednak powiem tak, jak mawiał ponad dwa tysiące lat temu wódz Rzymian, Juliusz Cezar „kto chce pokoju, szykuje się do wojny”.
Mimo że dopiero zaczynają być wdrażane, Narodowe Siły Rezerwy, nie są w stanie na tym etapie zastąpić regularnej armii, i z pewnością długo nie będą. Z drugiej jednak strony, stworzenie ustawy która mogłaby umożliwić powstawanie PFW jest na dzień dzisiejszy w obecnej atmosferze politycznej nierealne. Politycy wolą spierać się o moralność i „odgrzewać stare kotlety”, niż zająć się sprawami obronności państwa, i kto wie, rozpatrzeć możliwości ochrony obywateli przez prywatnych kontraktorów.
Jeśli tak by się stało, to jednym z krajowych pretendentów, do zajęcia tej roli, stałaby się z pewnością agencje mające niebanalne doświadczenie w kwestii ochrony, oraz posiadające odpowiednie kontakty i zaplecze. Myślę że kwestią czasu byłoby stworzenie odpowiedniego programu szkolenia dla ochroniarzy zdolnych i chętnych do podjęcia się takiej pracy. A jak wiadomo byłych komandosów w Polsce nie brakuje.
*GROM PL 2; Jarosław Rybak; str 392; Warszawa; 2009
poniedziałek, 17 stycznia 2011
Bezpieczeństwo prywatne
W obecnych czasach jesteśmy świadkami prywatyzacji coraz większej ilości sektorów gospodarki światowej. Mamy prywatną służbę zdrowia, prywatne przedsiębiorstwa kolejowe i lotnicze, prywatne szkolnictwo wyższe. W ostatnim dwudziestoleciu sprywatyzowane zostało również bezpieczeństwo. Pojawiające się na rynku firmy ochroniarskie zaczęły dbać najpierw o bezpieczeństwo klientów supermarketów, uczestników imprez masowych, aż w końcu strzegą naszego bezpieczeństwa, biorąc udział w konfliktach zbrojnych. Koncesjonowane firmy ochroniarskie prowadzą regularne wojny, będąc zatrudnione przez państwa, i walcząc o ich interesy. Kontraktorzy tych firm, są często lepiej wyszkoleni, wyposażeni, i wynagradzani, niż żołnierze regularnych formacji wojskowych. Czemu więc de facto cywilne firmy biorą udział w działaniach zbrojnych? Odpowiedzi należy szukać w wydarzeniach z początku minionej dekady.
Po zakończeniu zimnej wojny, i zmianie układu sił na świecie, coraz częściej, lub wyłącznie, mówi się o wkroczeniu w erę konfliktów asymetrycznych. Ataki terrorystyczne z września 2001 roku na Stany Zjednoczone stały się jednym z pretekstów do wypowiedzenia regularnej wojny „terrorystycznym gangom”. Inwazja Amerykańska w Afganistanie oraz Iraku sprzyjały rozwojowi prywatnych firm ochroniarskich. Zdobywając kontrakty z rządem USA na działanie w terenie objętym wojną zbijały kapitał, a niektóre monopol w tym sektorze. Asortyment usług oferowanych przez te firmy jest bardzo zróżnicowany. Świadczą one cały szereg zmilitaryzowanych usługi. Począwszy od pomocy humanitarnej, transportu ludzi i sprzętu, aż do specjalistycznych działań np. rozminowywania, ewakuacji medavec itp. Wiele z tych firm posiada dobrze rozbudowane zaplecze wywiadowcze, logistyczne, sprzętowe, analityczne. Większość z tych przedsiębiorstw świadczy także usługi z poziomu inżynierii wojskowej.
Następuje również specjalizacja usług jakie świadczą firmy wojskowe. Są więc firmy zajmujące się walką w terenie zurbanizowanym, na statkach powietrznych i morskich, czy też na platformach wiertniczych. Z ich usług korzystają zarówno bossowie wielkich korporacji, jak i politycy znajdujący się w strefie działań wojennych.
Z drugiej strony mamy też do czynienia z szeregiem firm które oferują cywilom oraz przedsiębiorstwom, szkolenia zarówno w zakresie ochrony jak i działań w strefie konfliktu zbrojnego. To co jeszcze dwadzieścia lat temu było osiągalne jedynie po wstąpieniu do jednostki specjalnego przeznaczenia, jest możliwe dla każdego kto dysponuje odpowiednią sumą, niezbędną do pokrycia szkolenia.
Przeglądając oferty zarówno rodzimych, jak i zagranicznych firm, możemy wziąć udział w różnorakich szkoleniach, począwszy od skoków spadochronowych, szkoleniu AT, szkoleniu snajperskim, poprzez wiele rozmaitych kursów specjalistycznych, na szkoleniu z ratownictwa taktycznego zakończywszy. Świadczy to jedynie o tym że bezpieczeństwo obywatela, jest traktowane jak biznes. Im więcej szkoleń ukończymy tym bezpieczniejsi będziemy, lub też znajdziemy lepszą pracę w specjalistycznej firmie ochroniarskiej.
Trzeba zastanowić się czy w kolejnej dekadzie nie będą prowadzone konflikty których stronami będą zrobotyzowane jednostki wojskowe, oraz całe rzesze prywatnych firm wojskowych zbijających kapitał, ponieważ regularne wojsko pójdzie do lamusa.
Smutne to lecz niestety realne.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
